Brian Warning

W ostatnich dniach bardzo głośno zrobiło się wokół Briana Warnera, znanego szerszej publiczności pod pseudonimem Marilyn Manson. Była partnerka muzyka urodzonego w Ohio, Evan Rachel Wood, oskarżyła Warnera o wykorzystywanie seksualne. Na reakcję pracodawców Marilyna Mansona nie trzeba było długo czekać. Z muzykiem kontrakt zerwała wytwórnia fonograficzna, został też wyrzucony z obsady „Amerykańskich Bogów”. Krótko po pierwszych oskarżeniach cztery kobiety dodały swoje 3 grosze do całej sprawy, solidaryzując się z byłą dziewczyną artysty.

Nieco ponad dwa lata związku wystarczyły, aby Evan Rachel Wood przeżyła piekło. Marilyn Manson rzekomo (używam tego słowa ze świadomością tego, że póki co są to oskarżenia – sąd nie zajął się jeszcze tą sprawą) znęcał się nad Wood psychicznie, fizycznie, seksualnie, a nawet pada stwierdzenie, że wyprał jej mózg. To, czy tak faktycznie było, ocenią amerykańskie organy śledcze, natomiast fakt, że oskarżenia Wood były tak naprawdę wierzchołkiem góry lodowej, wcale muzykowi nie pomaga.

A te oskarżenia są bardzo mocne.


Lawina ruszyła

Ashley Walters

Kolejną osobą, która zabrała głos w sprawie gwiazdora, była Ashley Walters. Jako jedyna nie była spowinowacona z Mansonem, z którym po prostu współpracowała. Zaufanie kobiety zdobył bardzo szybko, a ich przyjaźń rozwinęła się tak bardzo, że postanowili sobie zrobić jednakowe tatuaże. Muzyk z kolei przekraczał barierę przyzwoitości na linii szef-pracownik. Współpraca Ashley z Brianem rozpoczęła się w 2010 roku, gdy artysta zaproponował fotografce opiekę nad jego social mediami, a potem posadę jego prywatnej asystentki. Ashley oskarżyła Mansona o używanie sztuczek psychologicznych, które miały mu pozwolić na kontrolowanie jej umysłu oraz tortury. Muzyk miał też traktować fotografkę jak swoją własność, a nawet oferować jej ciało swoim współpracownikom. W oświadczeniu na swoim Instagramie, Walters napisała:

Nadal cierpię na PTSD i zmagam się z depresją. Utrzymuję kontakt z wieloma osobami, które pod jego kontrolą przeszły własne traumy. (…) Brian Warner musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności.


Sarah McNeilly

Kolejną osobą, która wypowiedziała się na temat zachowań Mansona, była modelka Sarah McNeilly. Oliwy do ognia dolała mówiąc o karach, które Warner stosował wobec kobiet, gdy te według niego zachowywały się źle, lub nieposłusznie. Pojawiła się również wzmianka o tym, jakoby zwierzęta domowe kobiet, z którymi spotykał się muzyk, były zabijane – właśnie w ramach „kary”. W swoim oświadczeniu McNeilly napisała:

W wyniku tego, jak mnie traktował, cierpię na problemy ze zdrowiem psychicznym i PTSD, które wpłynęły na moje relacje osobiste i zawodowe, poczucie własnej wartości i osobiste cele. Myślę, że (Manson) rujnuje ludziom życie. (…) Chcę, żeby Brian został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje zło.


Ashley Lindsay Morgan

Ashley Lindsay Morgan – modelka i kolejna ofiara Mansona, powiela zdanie byłych partnerek artysty i dodaje, że Warner znęcał się nad nią psychicznie, fizycznie i emocjonalnie, a miało nawet dochodzić do cięć, czy podpaleń ciała modelki. Marilyn Manson zwabił modelkę do Los Angeles propozycją współpracy, w sposób niemal identyczny jak zrobił to z Ashley Walters – przez social media. Wykorzystując swoją pozycję, zdobył zaufanie Morgan, która po jakimś czasie wprowadziła się do domu muzyka, w którym to miało dojść do zmiany zachowania i zdemaskowania jego prawdziwej strony. W swoim oświadczeniu napisała:

Wyrzucał mnie z domu bez ubrania, jeśli zasnęłam o trzeciej nad ranem. Nie wolno mi było jeść, spać ani wychodzić. (…) Nie chcę, żeby robił to komukolwiek innemu i czuję się odpowiedzialna za to, że inne kobiety były ranione przez tak długi czas.


Słodkich snów, Marilyn

Wes Borland

Do wyżej wymienionych kobiet dołączyło jeszcze wiele osób z branży muzycznej, tacy jak Corey Feldman, czy były gitarzysta Mansona, a obecnie grający w Limp Bizkit Wes Borland:

Byłem w jego zespole przez dziewięć miesięcy. Nie jest świetnym facetem. I wszystko, co ludzie o nim mówią, jest cholernie prawdziwe.

Sam oskarżony z kolei posunął się do enigmatycznego i niczego niewyjaśniającego stwierdzenia, że:

Oczywiście moja sztuka i życie od dawna są magnesami dla kontrowersji, ale te ostatnie twierdzenia o mnie są strasznym zniekształceniem rzeczywistości.

Jednak gdy oskarżenia sypią się jak z rękawa, coraz mniej możemy wierzyć w jakąkolwiek niewinność oskarżanej osoby. W Stanach Zjednoczonych prowadzone jest już śledztwo w sprawie zachowań Marilyna Mansona, które – miejmy nadzieję – rozwieje wszelkie, pozostałe wątpliwości względem tej osoby. Dzisiaj powinniśmy jednak sobie zadać kilka pytań – jakim cudem te oskarżenia nie wypłynęły wcześniej? Jakim cudem ten człowiek przez kilkanaście lat chodził po świecie w przeświadczeniu swojej niewinności? Ile osób tak naprawdę zniszczył?

Pamiętajcie, jeśli znacie osobę, która doświadcza przemocy domowej, pod numerem 800 120 002 można uzyskać wsparcie, pomoc psychologiczną, czy informacje o możliwościach uzyskania pomocy najbliżej miejsca zamieszkania.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij